Po raz pierwszy dowiedziałem się o nim z zagranicznych mediów, że zagranicą (zwłaszcza USA) często go stosują.
Kupiłem 3% bo… uznałem, że jak mi pomoże to super, a jak nie to kupię słabszy
Błękitny metylen przenika przez barierę krew-mózg, tym samym bezpośrednio wpływa pozytywnie na mózg przy leczeniu chorób neurologicznych. U mnie spowodował zwiększenie siły (mięśnie).
Stymuluje niesamowicie ogromną produkcję komórek macierzystych tym samym zwiększa niesamowicie regenerację organizmu.
Błękitny metylen przenika przez barierę krew-mózg, tym samym bezpośrednio wpływa pozytywnie na mózg przy leczeniu chorób neurologicznych.
U mnie spowodował zwiększenie siły (mięśnie).
Skutki uboczne:
sikasz po kilku dniach na zielono, a po kilku miesiącach już na niebiesko, a gdy człowiek sika na niebiesko to oznacza, że każdy jego organ jest niebieski (zamienia się w smerfa – żart),
jako, że organizm produkuje komórki macierzyste jak szalony, zabiera każdą cząstkę pożywienia ze spożytego jedzenia. Dlatego człowiek rzadziej (chodzi o czas) się wypróżnia.
Co jakiś czas kupuję sól kłodawską bo ma ogrom minerałów, ma ich chyba najwięcej na całym świecie
Żadna tajemnica, że chorowałem na neuroboreliozę. Pamiętam jak wtedy z gościa, który nurkował, skoczył ze spadochronem (tylko raz bo nie było to dla mnie ani ekscytujące ani straszne tylko zwykłe, za to nurkowanie lof lof ❤️), startował w marszobiegach na około 100km itp. itd. zamieniłem się w takiego co zaczął szybko słabnąć.
Żeby pójść na działkę oddaloną kilkadziesiąt metrów od mieszkania, żeby poobserwować warzywa, które wyhodowałem musiałem zrobić kilka postojów. Bo tak mnie ta droga męczyła.
W końcu poszedłem na biorezonans (po 2021 po pandemii „modna grypa 19” Polacy odkryli, że to zwykłe badanie i terapia) i tam dowiedziałem się o moczeniu się w soli kłodawskiej, że to dodaje mnóstwo energii.
Jak to robiłem. Do wanny najpierw sypałem sól kłodawską (pełną szklankę), potem nalewałem bardzo ciepłej wody, ale żeby sięgała tylko do pasa. Wchodziłem w to i siedziałem dopóki woda nie stała się letnia. Po takiej kąpieli kładłem się na około 20 minut. Po tym czasie szedłem już normalnie na działkę, bez żadnych postojów.
Od kilku lat mówię o nim ludziom i proszę ich o powtarzanie go innym dalej. I już kilka lat nie miałem bólu głowy.
Fajny punkt
Żeby pomóc sobie natychmiast kiedy boli głowa wystarczy conajmniej przez kilkanaście sekund nacisnąć jeden punkt na dłoni. Znajduje się (u dorosłego) kilka centymetrów za kciukiem nad jego ścięgnem.
Naprawdę nie chcę nosić okularów dlatego żeby poprawić sobie wzrok wykorzystałem miedź (o natychmiastowym działaniu miedzi przeczytasz TU). Kupiłem gruby drut miedziany w markecie budowlanym (gruby żeby wygodnie sobie wisiał na uchu), zrobiłem z niego tak jakby okręgi miedziane i zawiesiłem je na obu uszach.
O takie zrobiłem.
I tak je zawieszałem na uszach.
Dlaczego tak? Bo już ze swojego i innych doświadczenia poznałem natychmiastowe działanie miedzi. Porprawia ukrwienie, a na tym mi zależało. To krew transportuje tlen do komórek i odżywia je. Dlatego śmiało założyłem, moje komórki w oczach jako że wieczorem gorzej widzę są niedotlenione i/lub niedożywione. Dlatego też w tym celu użyłem miedzi. Wynik? Po dwóch dniach noszenia tak miedzi wzrok zrobił się znowu normalny.
Wieczorem zwykle widziałem ze zmęczenia dwa krzyże. Po dwóch dniach z miedzią wieczorem widziałem już wyraźnie jeden krzyż.
Na początku myślałem żeby dać zdjęcie pokrojonej cebuli, ale cebula na pirackim statku wydała mi się lepsza.
To sposób na przeziębienie itp. dla wszystkich, których „choroba już wzięła” i tych co mają problem z przełykaniem pochodzący z medycyny chińskiej. Plaster cebuli na stopę.
A robi się to tak. Plasterek cebuli nakłada się na stopę na przykład na noc. A żeby to się trzymało wystarczy założyć skarpetkę. Rano człowiek nie ma przeziębienia albo jest o wiele mniejsze.
Czemu tak? Cebula uwalnia wtedy do organizmu między innymi związki siarki, które wchłaniane są przez pory skóry. To właśnie one powodują, że organizm ma się coraz lepiej.
Miedziane łańcuszki- miedź w Polsce jest jeszcze bardzo tania
Miedź kiedy dotyka ciała ma mnóstwo prozdrowotnych właściwości.
usprawnia ukrwienie
dotlenia organizm
wyostrza zmysły
działa bakteriobójczo i wirusobójczo
jony miedzi działają pozytywnie na redukcję nadwagi
stawy są mniej sztywne
powoduje złagodzenie reumatyzmu i artretyzm
działa pozytywnie na gojenie się ran, oparzeń i zmniejsza trądzik
działa pozytywnie na odporność organizmu
A jak to się robi? Wystarczy założyć na szyję miedziany łańcuszek i na kończynę. Sam mam miedż na szyi, bransoletki na obu rękach, łańcuszki na obu nogach i zakładam czapkę na głowę z miedzią bo musiałem kupić biżuterię i w hurtowni przemysłowej (później wyjaśnię czemu tak). Przykład, bo zależy mi żeby zrozumieć mechanizm. Boli Cię noga, wtedy zakładasz jeden łańcuszek miedziany na szyję drugi zaś na nogę >> wtedy między dwoma miedzianymi łańcuszkami poprawia się ukrwienie >> miejsce które boli jest pomiędzy nimi >> następnego dnia jest już lepiej (oczywiście wyłączam z tego jak ktoś złamał nogę lub tego typu).
Wyjaśnienie czemu biżuteria i hurtownia, miedź i jej wpływ na zdrowie jeszcze w Polsce jest mało znany. Dlatego miedź jest taniuuutka, że ojoj.
Ładny? Stworzony przez sztuczną inteligencję. Matrix
Gdzie hodować warzywa jak nie ma się własnej ziemi?
Naprawdę uwierz w to, że możesz hodować własne warzywa.
Parapet, balkon albo inna powierzchnia – do hodowli możesz wykorzystać parapet w mieszkaniu. Możesz też wykorzystać inną powierzchnię. Ustawić możesz na niej na przykład donice i w nich hodować. Co do tej powierzchni możesz wykorzystać (to tylko przykład) teren pobliskiej szkoły. Wystarczy zaangażować uczniów żeby się tego uczyli „pod okiem” dyrekcji.
Grzyby – one niesamowicie często nie potrzebują słońca. Czyli nadają się na hodowlę dla zupełnych laików. No i grzybnie gotowe do „wystrzału” możesz kupić przez internet.
Dzierżawa – możesz wydzierżawić kawałek terenu i na nim hodować.
Miejsca publiczne – to można połączyć z 1 punktem. To może być też DPS (znów przykład), gdzie pensjonariusze będą dbać o warzywa lub/i krzewy w ramach rekreacji i korzyści. A Ty po jakimś czasie będziesz zbierać określoną ilość kilogramów.
Starsze osoby – możesz zaproponować starszej osobie, która ma ziemię ale nie ma siły jej uprawiać, że za jakąś ilość kilogramów tego co obrodzi możesz uprawiać jej ziemię. Starsza osoba oprócz „owoców” Twojej pracy zyska też towarzystwo.
Opuszczony sad – w takim sadzie możesz „pod okiem” właściciela nauczyć się dbać o drzewka.
Firma – czasem firmy muszą mieć „teren zielony”. Zaproponuj właścicielowi, że dasz nasiona (skąd brać nasiona przeczytasz TU) na przykładowe krzewy w zamian za teren, a pracownicy między innymi mogą je uprawiać i zbierać owoce. Ty tylko zbierzesz określoną ilość dla siebie. Co tym możesz też zyskać? Poznasz właściciela i dasz mu się poznać jako „właściwa” osoba.
Korzyści takich upraw to też poznawanie się danej społeczności. Co w przyszłości będzie bardzo pozytywnie skutkowało zwłaszcza dla Ciebie jeśli to zaczniesz.
Uwaga! Ten wpis piszę tylko z doświadczeń znajomych. Sam codzień jem czosnek to od tego jak go jem nie choruję.
Węgiel aktywny
Jak człowieka coś „bierze” to wystarczy wziąć 3 tabletki węgla (to mogą być też kapsułki itp.) 3 razy dziennie i będzie lepiej. A jeśli obawiasz się czegoś w stylu zatwardzenia po węglu, zjedz tyle samo śliwek co węgla. Śliwki gwarantują pewność wypróżnienia.
Dlaczego? Węgiel wiąże toksyny i człowiek je wydala.
„Human zoo theory by Desmond Morris” Na samym początku informuję Cię, że informacje o tym (w całości ma nazwę „teoria ludzkiego zoo”) tylko wysłuchałem w kilku fragmentach. We fragmentach w różnych miejscach bo tylko taką „formę opisu” tego znalazłem. Istnieje też książka o „human zoo” tylko jej zwyczajnie nie mogłem kupić. Ten wpis jest o różnicach jakie zaobserwowano na szympansach żyjących „dziko” i w zoo. Jest też o porównaniu tego do ludzi. UWAGA! MOJĄ INTENCJĄ JEST TYLKO OPISANIE OBSERWACJI, NIE JEST NIĄ OBRAŻENIE KOGOKOLWIEK Życzę miłej lektury.
Szympansy, które żyły „dziko” zachowywały się tak zwyczajnie. Spały zwyczajnie, jadły i piły zwyczajnie, współżyły w celu „zrobienia” potomstwa. Ogólnie funkcjonowały zwyczajnie. Nic niecodziennego nie było do zaobserwowania.
Zupełnie inaczej było u szympansów w zoo. Te jadły co im dano do jedzenia itd. Co najbardziej mnie zaciekawiło to ich współżycie. W zamknięciu w zoo, gdzie wszystko było podawane „na tacy” wzrosła liczba homoseksualnych współżyć. Ktoś może określić to mianem przypadku. Tylko identycznie było w eksperymencie Calhuna (przeczytasz o tym TU ).
A teraz jak to ma się do ludzi. Przez dwa lata w czasie pandemii „modnej grypy” wzrosła liczba prostytucji (niestety nie podam danych). Na pewno heteroseksualna. Ludzie byli pozamykani w mieszkaniach tak jak szympansy w klatkach w zoo. Mieli zmniejszane wypłaty, albo w ogóle tracili pracę. Czyli mieli mniejsze możliwości działania tak jak małpy w zoo. Ktoś może się zapytać „jak ma się jedno do drugiego”. Odpowiadam. Było identycznie (w skutkach) w socjalistycznej Wenezueli za nicolasa maduro (imiona i nazwiska socjalistów piszemy małą literą okazując im należny szacunek). Prostytucja tam „rozkwitła” przez brak wartościowych pieniędzy, a zaraz za heteroseksualną prostytucją zaczęła się też homoseksualna. Tylko żeby mieć jakiekolwiek możliwości działania (głównie pieniądze).
A teraz dalej co do współżycia ludzi, to według danych to mieszkańcy wsi są bardziej konserwatywni, a mieszkańcy miast bardziej liberalni. Co oznacza, że homoseksualizmu na wsiach jest mniej niż w miastach (tylko mniej, a nie wcale). To identyczne z szympansami z obserwacji. Te, które były na wolności i mogły dowolnie działać. U nich nie zaobserwowano żadnego aktu seksualnego tej samej płci. I ludzie „ze wsi” i „wolne/dzikie” szympansy żyjąc w ogromnych wolnych przestrzeniach wszyscy byli mało „zainteresowani” tą samą płcią.
Tylko do tych informacji dotarłem, szkoda że tylko tyle mogę opisać. Może jak zdobędę książkę i poczytam o tym więcej to wtedy to opiszę bardziej. W każdym razie nasuwa mi się jeden wniosek (jeszcze bardziej niż wcześniej), inflacja to ogromna niewola rzucająca „cień” na różne aspekty życia.
Nie trzeba od razu kupować nasion gotowych w torebeczkach, wystarczy kupić dane warzywo w sklepie na zjedzenie i wyciągnąć z niego najpierw nasiona przed konsumpcją.
Papryka z nasionka, które rok wcześniej wziąłem z kupionej papryki
Opiszę tu jak sam to robiłem. W taki sposób pozyskałem nasiona papryki czerwonej słodkiej, pomidorów koktajlowych i rozmnożyłem tak czosnek.
A wystarczy tylko wyciągnąć nasiona z danego warzywa, zostawić je na jakimś spodku (albo papierze) do przeschnięcia i VOILA! Można siać.