Archiwum kategorii: Naukowo

Mezomorfik – idealny zadaniowiec

Mezomorfik to taki typ budowy ciała idealnie świadczący o tym, że dany człowiek jest nastawiony na zadania.

Ale po kolei.
Organizm/ciało mezomorfika ma trójkątną budowę ciała. Co oznacza szerokie barki i wąskie biodra.
Ma ogromną zdolność do budowania tkanki mięśniowej.

To wielkim uproszczeniu.

Psychika
Mezomorfik jest nastawiony na zadania.
Co też oznacza, że wystarczy postawić przed nim jakieś zadanie i najpewniej je wykona (czy to będzie prawnik, żołnierz).

No i to tyle.
O mezomorfiku niestety nie za wiele wiem, jak i o tym typie budowy ciała nie wiele znalazłem informacji.

Arnold Schwarzenegger – idealny przykład mezomorfika

Ektomorfik – czyli taki co je i nie tyje

Ektomorfik to jeden z trzech typów sylwetek ciała u człowieka.
Jeśli jesteś człowiekiem lub znasz kogoś kto „może dużo zjeść i nie przytyć” to najprawdopodobniej taki ktoś jest ektomorfikiem.

Czym się ten typ budowy charakteryzuje?
Najprościej (na pierwszy rzut oka) to „prostokątną” budową ciała.
Ma krótkie obojczyki dlatego nie jest „szeroki w barach”.
No i dużym metabolizmem.
Przyczynia się do tego hormon wydzielany przez tarczycę – T3 (taki terminator 3 – żarcik). Ten hormon pozwala ektomorfikowi na skuteczne spalanie kalorii, które spożyte są (nawet niesamowicie) ponad miarę. Metabolizm u takiego kogoś bardzo szybko przystosowuje się.

Ektomorfik może pokonywać ogromne dystanse.
Sam wiele razy startowałem na 100km. A ukończyłem te starty tylko kilka razy. Zwyczajnie bardziej „jarało” mnie pomaganie innym na trasie od samego ukończenia.

Ektomorfik ma kruche kości, ale za to bardzo twarde. Słabo się wyginają jak to ma miejsce u endomorfika (endomorfika opiszę później).

Charakter
Ektomorfik bardzo często jest „nerwowy” (czy to dobre słowo?). Zwyczajnie ma bardziej wrażliwy układ nerwowy. Tym samym szybciej się uczy, ale łatwiej go zdekoncentrować.
Ektomorfik statystycznie najczęściej jest introwertykiem.
Dwa typy introwertyków – flegmatyk i melancholik

Jestem z tego wyczynu dumny, a wziąłem w nim udział i ukończyłem bieg bo chciałem zasłużyć na rozmowę ze „specjalsami”
A stopień jest z (ble) „strzelca”

Prezenty

To fajny język miłości.
Serio.
„Prezenciarz” jak będzie się zbliżała okazja (jakieś święta albo jego urodziny i tym podobne) to zwykle powie dokładnie czego oczekuje.
Nawet zwykła mała piłeczka albo nawet nitka jest czymś czego „prezenciarz” może bardzo bardzo chcieć. Wystarczy, że będzie mu się to bardzo dobrze kojarzyło i nawet rzeczy „za miliony monet” tego nie przebiją.

No właśnie, „prezenciarz” jeśli jest obdarowany przez danego człowieka czymś czego pragnie dostaje sygnał, że ten ktoś go słucha. A tym samym dostaje sygnał, że jego obecność jest dla tego kogoś pożądana.

A czego nie robić obdarowując „prezenciarza”?
Dać mu coś o czym w ogóle nie mówił (ogólnie, nie kojarzy mu się pozytywnie)
Jeśli powiedział, że fajnie by było jakby coś miał/dostał to chodzi dokładnie o to. Lepsza albo droższa wersja podarowana mu to dla niego tak jakby obraza.






Słowa

Język miłości, słowa to też ważny sposób objawienia swojej uwagi na określonego człowieka.

Żeby ją okazać nie trzeba jakiś super wyszukanych słów.
Wystarczy wspomnieć mężczyźnie, że jest silny, albo kobiecie, że jest ładna i jest fajnie (oczywiście upraszczam, najlepiej pochwalić człowieka za coś konkretnego).

Jak to robić żeby było fajnie?
Wystarczy danego „słownika” za coś konkretnego pochwalić.
Jako przykład przychodzi mi na myśl kobieta i pochwalenie wyboru elementu ubrania, który na siebie założyła.

Przypomniał mi się opis z książki relacji między żołnierzami. Jeden pochwalił drugiego, że jest szeroki w barach.
Ten drugi momentalnie urósł.

Jak się nie zabierać za „słownika”?
Wystarczy się kłócić „o byle co”.
Żeby nie było pozytywnie też wystarczy używać negatywnych słów.
Wtedy ma się gwarancję bycia ignorowanym przez „słownika”.

Przysługi

To ciekawy w swojej formie język miłości.
Żeby poznać co druga osoba lubi żebyś Ty to zrobił trzeba obserwować jej reakcje.

Jak okazywać drugiej osobie uwagę tym językiem miłości?
Najprościej to zrobić coś za nią czego nie lubi robić.
Przykładem niech będzie proste wyrzucenie śmieci, albo naprawienie spłuczki (albo wezwanie fachowca, który ją naprawi). Jeśli tego „przysługowiec” (właśnie wymyśliłem tę nazwę, fajna prawda?) za bardzo nie lubi, a Ty go w tym wyręczysz to będziesz dla niego bohaterem (albo zwyczajnie będzie Cię bardzo lubił).

A co jeśli będziesz narzekać (ogólnie grymasić) na daną czynność, z której wyręczasz przysługowca?
Przysługowiec będzie odczuwać dyskomfort, że sprawił Ci trudność.
Będzie później unikać twoich przysług, a prawdopodobnie też Ciebie.

Dotyk

Dotyk to też ważny dla mnie język miłości bo to mój drugi język po wspólnym spędzaniu czasu (poczytasz o nim TU)

Ciekawostka na początek:
„Dotykowcy” czują bardziej dotyk.
Co za tym idzie (chyba, bo tu nie jestem pewny) czują trochę bardziej ból.
Na samym końcu opowiem czemu troszeczkę (mimo, że w drugiej kolejności jestem „dotykowcem”), troszeczkę mniej czułem ból.

Najpierw powiem jak takiemu komuś okazywać uwagę żeby czuł się doceniony.
Wystarczy go musnąć, pogłaskać, przytulić etc. Naprawdę niewiele, a dla niego tak wiele.
Jaki jest efekt u „dotykowca” nawet tak małego dotykania?
Kiedyś spytałem jednej kobiety czy mogę dotknąć kawałka jej rękawa (zajmowałem się wtedy szyciem).
Pozwoliła mi na to, więc go dotknąłem.
Jaki jest tego efekt?
Polubiłem ją bardzo, a przez to jej męża. 
Dotakowo mają ogromną wiedzę, którą się dzielą.
Lubię ich.

A co jeśli „dotykowiec” nie jest przez danego człowieka w ogóle dotykany?
Wtedy taki człowiek wysyła mu sygnał, że nie chce jego obecności. Nie jest ona dla niego „fajna”.
Też „dotykowiec” nie jest zbyt skory do dotykania obcych. No chyba, że kogoś lubi to podświadomie (albo świadomie) okazuje swoją radość podczas wspólnego dotyku.

A teraz wyjaśnię czemu za bardzo nie reagowałem na ból mimo, że w jakiejś części jestem „dotykowcem”.
Chorowałem na boreliozę, która po czasie zmieniła się w neuroboreliozę.
Tym samym troszkę „zwaliła” mi nerwy, czyli czucie.
No i to część historii (resztę może opowiem, jeszcze nie wiem).


Wspólnie spędzony czas

Kiedyś jak odwiedziła mnie koleżanka rozpaliłem małe ognisko na spacerze i tak sobie przy nim siedzieliśmy i wtedy mogłem jej śmiało słuchać

To jeden z pięciu rodzajów języków miłości.
Dla mnie osobiście jest on bardzo ważny bo to mój najpierwszy sposób wyrażenia mi uwagi przez drugą osobę, który uwielbiam.
A dokładnie to uwielbiam jak ktoś ze mną coś robi (może być nawet wspólne siedzenie przy ognisku).

A jak za okazywanie komuś uwagi w ten sposób się zabrać?
Wystarczy nawet raz na tydzień nawet na godzinkę poświęcić uwagę tylko na takiego czasownika (tak będę takich ludzi nazywał). W tym momencie taki ktoś będzie się czuł w pełni doceniony i będzie się tak czuł nawet długo po tym czasie.

Tylko uwaga!
Nie wolno w tym czasie tylko dla czasownika sięgać po telefon albo zajmować się czymś innym (na przykład sprzątaniem).
Przez takie działanie czasownik nie będzie się czuł doceniony i zacznie się izolować od kogoś kto nie okazuje mu uwagi.

Języki miłości

Języki miłości to coś bardzo ważnego dla każdego człowieka, bo każdy człowiek ma jeden albo kilka takich języków.
To sposób w jaki ktoś odczuwa uwagę jaką drugi człowiek mu okazuje (będę ich nazywał pierwszy i drugi). Kiedy jest/są niezaspokojony/e (albo olane) przez drugiego to pierwszy czuję się ignorowany, choćby drugi „dwoił się i troił”.
Jest ich pięć:

  • wspólnie spędzony czas
  • dotyk
  • przysługi
  • słowa
  • prezenty
    Opiszę je w kolejnych podstronach.

Choleryk – ekstrawertyk

Choleryk to często naturalny przywódca.
Jest nastawiony na wykonanie zadania/celu.
Jest wybuchowy i szybko reaguje (często za bardzo).

Pozytywne cechy choleryka
Jest energiczny, efektywny, sprawia, że „sprawy idą do przodu”.

Negatywne cechy choleryka
Łatwo się denerwuje jak coś nie idzie po jego myśli.
Próbuje „rządzić” (chyba, że to jego funkcja to bardzo OK).

Choleryk to jedna z dwóch osobowości ekstrawertycznych. To oznacza, że swoje emocje uwalnia na zewnątrz siebie.