Wszystkie wpisy, których autorem jest Przemek

Rodzinny STORYTELLING

Bombelki w drodze do szkoły – stockowane (taki mały żart)

Badanie przeprowadzone przez dr Marshall`a Duke`a w 2001 roku dowodzi, że dzieci
wiedzące np. gdzie ich babcia chodziła do szkoły albo czym zajmował się dziadek
(przeszłość rodziny, skąd pochodzi, jak sobie radziła):
– lepiej radzą sobie w szkole,
– lepiej stawiają czoła wyzwaniom,
– mają poczucie własnej wartości,
– mają poczucie, że są częścią czegoś wielkiego,
– są spokojniejsze.

Fragment (po angielsku) 13m 35s.
https://www.youtube.com/watch?v=Q4ChSDgVBDY#t=13m35s

Mózg pozytywny i mózg negatywny

To w tej książce przeczytałem dokładny opis tego badania

Czytałem książkę „Między pesymizmem a optymizmem” Elaine Fox.

Tym razem pokażę wam różnicę w działaniu obu mózgów na jej podstawie.

Chociaż jak czytam to bardziej bym określił to jako mózg pozytywny i mózg negatywny.
Tak to będę nazywał.
A co do nazw to może tak to zostało ujęte w tłumaczeniu, nie wiem.

Poniżej jest grafika obrazująca mózg, na którym bardzo ładnie widać jego główne części.
Można dzięki temu samemu wywnioskować, która część jest pierwotna, a która
wykształciła się później w wyniku ewolucji (jest bardziej zaawansowana).

grafika z google bez adresu

Poniżej – Mózg pozytywny

Korzysta z kory przedczołowej – jest używana do planowania, przewidywania
konsekwencji ogólnie do myślenia o przyszłości. Jest elementem kory mózgowej, która
wytworzyła się jako ostatnia w procesie ewolucji. Czyli zaawansowane mózgi z niej
korzystają.

 
Oraz

Jądra półleżącego – które jest odpowiedzialne za odczuwanie przyjemności. Jest też
prymitywną częścią mózgu.
Oddziałują na siebie nawzajem z taką samą siłą.
Pozytywne mózgi są bardziej wytrwałe
w dochodzeniu do celu. Właściciele mózgów pozytywnych są bardziej kreatywni.
Czyli żeby wywołać taki efekt w mózgach uczniów przed lekcją w szkole, można powiedzieć im jakiś mały żarcik. Pozytywne mózgi ciągnęły ludzkość do rozwoju.

Czytaj dalej Mózg pozytywny i mózg negatywny

Noszenie takich samych ubrań – na moim przykładzie

 

Czemu noszę się na czarno „u góry”?

Postanowiłem, że opiszę to bo to jest taka ciekawostka, o której niektórzy nie zdają sobie sprawy.

To u mnie i u niektórych ludzi mechanizm obronny.
Kiedy człowiek ma dużo (często długo) stresu jego mózg jest obciążony. Jak wiadomo ten organ dąży do „ułatwiania sobie życia”.

Dlatego kiedy musi podejmować dużo decyzji, które go obciążają zaczyna sobie pomagać.
Na przykład rezygnuje z podejmowania niektórych „małych” decyzji.
W moim przypadku to był kolor koszulek.

Widziałem, że w czarnym jest mi dobrze, więc już tylko takie zacząłem kupować.
Potem dodatkowo uznałem, że w sumie to w czarnych bluzach też mi dobrze.
A skoro już koszulki i bluzy są czarne to i kurtki śmiało mogą być czarne.

W czarnej kurtce – Podczas poszukiwań opuszczonego ośrodka wypoczynkowego

Teraz nie widzę nigdzie wokół siebie żadnego wielkiego stresu, ale „czarna góra” pozostała i ma się dobrze.

Zobaczcie czy bezwiednie robicie coś już długi czas i wspomnijcie czy mieliście dużo stresu obok siebie kiedy to się zaczęło.
Dajcie o tym znać.

PS. Podobne ułatwienie mózg tworzy przy narzekaniu.
Jeśli to robimy, lub nawet spotykamy się z takim towarzystwem tworzą się połączenia nerwowe w mózgu ułatwiające mówienie i przyjmowanie tegoż.
Jeśli to się powtarza, te połączenia stają się coraz grubsze, coraz lepiej i łatwiej przewodzą.
Wtedy łatwiej wpada się „w ciąg” narzekania i ciężko jest się tego pozbyć.

PS2. Przy nałogach z substancjami neurologicznie jest podobnie, jednak tu jeszcze wchodzi w grę działanie substancji na organizm.

Czarna bluza, czas kiedy zajmowałem się grupami rosyjskojęzycznymi