Wszystkie wpisy, których autorem jest Przemek

Kraniki Kryptowalut – sprawdzam

W tym miejscu chcę Ci zaprezentować Kraniki Kryptowalut, które dopiero sprawdzę czy są wypłacalne. W tym celu zbieram na nich coiny aż do minimum wypłaty.
Kliknij w grafikę, aby wejść na serwis

Kliknij w grafikę, aby wejść na serwis

Do zbioru satoshi (cząstek bitcoina).

Kliknij w grafikę, aby wejść na serws

Do zbioru (dużych) cząstek kryptowaluty CARDANO.

Kliknij w grafikę, aby wejść na serws

Do zbioru cząstek kryptowaluty NEM (oznaczenie literowe XEM).

Kliknij w grafikę, aby wejść na serws

Do zbioru cząstek kryptowaluty RIPPLE.

Kliknij w grafikę, aby wejść na serws

Do zbioru DOGE (lub jego cząstek w zależności od ceny).
Możliwe jest także odłożeenie na nim na 6% jednak wolę go najpierw sprawdzić czy jest wypłacalny.

Kliknij w grafikę, aby wejść na serws

Eobot to kranik z naprawdę wieloma rodzajami kryptowalut
Sam na nim zbieram litoshi (cząstki od LITECOIN).
Coiny można na nim zbierać po upływie 21 godzin między każdym zbiorem.
Można na nim jeszcze kopać w chmurze jednak najpierw sprawdzę dzięki kranikowi czy jest wypłacalny.

Grywalizacja

Termin wywodzący się z angielskiego gamification.
To bardzo fajne narzędzie do samo-motywowania się przez ludzi przy wykonywaniu nawet nudnych zajęć.
Poniżej dam tylko po jednym przykładzie jej zastosowania przy dużych i małych ludziach, w których sam uczestniczyłem. A części naukowo tutaj nie będzie.
Inne sposoby jej zastosowania zależą jedynie od Twojej wyobraźni.

2008 rok – po raz pierwszy zetknąłem się z przyznawaniem punktów na tym kursie – było bardzo gorąco

Nie pamiętam kiedy dokładnie zetknąłem się z tym terminem jednak pamiętam kiedy zetknąłem się z jego „mechaniką”. Był to rok 2008 kiedy to z kolegami wykonywaliśmy momentami nudne czynności i dopingowaliśmy się przyznawaniem „punktów do lansu”.
To była bardzo subiektywna ocena kto ile aktualnie zdobył jednak bardzo nam pomagała w cięższych chwilach.
Co ważne, każdy mógł je przyznać.

Duzi ludzie
U nich sprawa jest prosta, wystarczy żeby nawet jedna osoba zaczęła takie punkty z rzadka przyznawać podczas czegoś mozolnego i miała drugą osobę, która zacznie to naśladować.
Wtedy przychodzi więcej ludzi, którzy naśladują daną pozytywną czynność.

To zwykła psychologia.
Zawsze potrzebny jest pierwszy naśladowca żeby następni ludzie przyłączyli się do danego „wydarzenia”.

Spróbuj 🙂

Mali ludzie
Raz byłem opiekunem na koloni w górach.
Moja była grupa dziewięciu 11 latków i jednego 10 latka.
Mimowolnie zacząłem przyznawać chłopakom „punkty do lansu” co bardzo im się spodobało. Tak bardzo, że sami zaczęli sobie je przyznawać ja już nie musiałem w tym uczestniczyć.

Dodatkowo całą kolonię wpajałem im poczucie sprawczości (o sprawczości możesz poczytać TU). Że każdy na wycieczce musi nosić swój plecak bo jak spadnie (nie daj Boże) i będzie musiał sam czekać na pomoc to dalej będzie miał wodę do picia, jedzenie i kurtkę. Będzie mógł sobie sam pomóc, jeśli będzie mógł działać.
Zabawnie się stało podczas wycieczki, kiedy równoległa grupa dziewczynek poprosiła moich chłopaków żeby ponieśli im plecaki… odmówili. 😀
Kiedy byłem wolontariuszem często mówiłem NIE, tylko mówię.
W każdym razie idąc na górę żaden nie narzekał tylko nawzajem motywowali się przyznając sobie punkty.

Tak więc niesamowicie polecam grywalizację jako skuteczne narzędzie do samo-motywowania się ludzi. To niesamowicie skuteczne narzędzie w walce z mozolnością i nudą jakiegoś czasu.

Epidemia „Corrupted Blood”

Zdarzenie to zaczęło się 13 września 2005 roku w grze World of Warcraft.

Jego przebieg polegał na tym, że kilku wojowników (sterowanych przez graczy) atakowało lokację gdzie był potwór zarażający powolną utratą punktów życia.
Finalnie został pokonany, bohaterowie uleczeni i wszystko byłoby w porządku gdyby nie jeden szczegół. Bohaterowie mieli zwierzaki, które też zostały zarażone.
To właśnie za ich sprawą choroba utraty punktów życia została rozprzestrzeniona.

W tym wpisie chcę skupić się na społecznych zachowaniach graczy w czasie tej pandemii (finalnie zginęło około 4 000 000 postaci).
Wymienię je po kolei.
1. Jedni zarażeni zaczęli żyć w odosobnieniu żeby nie zarażać innych.
2. Drudzy zdrowi też izolowali się żeby nie zostać zarażonymi.

To jest najciekawsze
3. Trzeci zarażeni zaczęli grasować żeby zarazić jak najwięcej graczy.

To był ciekawy przypadek zachowań w społeczeństwie podczas epidemii, który zainteresował naukowców i pozwolił im na obserwację.
Weźmy teraz zagrożenie chorobotwórcze z realnego życia.
Są takie osoby, które zarażone wirusem HIV (eksperymentalnie jest już uleczalny) współżyją bez zabezpieczeń z innymi mając świadomość swojej choroby. Narażają w ten sposób kolejne życia na ich fizyczną likwidację.

Corrupted Blood było naprawdę ciekawym zjawiskiem pomagającym w obserwacji społecznych zachowań. Wnioski z całego zdarzenia mogą pomóc każdemu na lepsze przygotowanie się na podobny wypadek w prawdziwym życiu.

Biorąc też powyższe pod uwagę warto zainteresować się nawet minimalnie tematem prepperingu, czyli przygotowaniami na trudne czasy. Wszystko po to, aby uniknąć potencjalnego przyszłego zagrożenia.

Survival na tropie przygody – Xplore Team

Świetna pozycja dla dzieci! Dużo praktycznych porad i intrukcji jak coś wykonać.
Ale.
Jeśli dorosły opanuje treść tych fiszek, podejrzewam, że da sobie radę w dziczy krótki czas.
Zwłaszcza, że nazywana jest też doskonałym poradnikiem survivalowym.

Xplore Team
Większość fiszek polega na nakreśleniu problemu…
…I jego rozwiązaniu.
Od zimna po gorąco.
Ale porady nie kończą się tylko na początku „wyzwania”. Omawiają je w radosny sposób od początku do końca.
(była jeszcze jedna strona o suszeniu drewna, ale za dużo na raz zdjęć bym dał)
Sa nawet proste sposoby jak awaryjnie rozpalić ogień!
Takie eksperymenty dla dzieci są super.
🙂
Było zadbanie o swoje ciało, było rozpalanie ognia, jest i budowa schronienia!
Od początku do końca.
🙂
Skoro już zadbaliśmy o siebie, o swoje ciepło i schronienie. To teraz wypada zabezpieczyć dla siebie wodę zdatną do picia.
A na tej wodzie można coś ugotować.
🙂
A kiedy będzie kończyć się dzień, można łatwo przepowiedzieć pogodę.
🙂
Kiedy już o wszystko zadbaliśmy, to czas na zabawę!
A na koniec… 😉


Odpoczynek w ciszy

Więksi ludzie
To bardzo fajne kiedy można odpocząć sobie po jakimś wysiłku.
Najlepiej w ciszy, a najlepiej zrobić to w lesie (ze względu na fitoncydy – fragment „naukowo”).
Bardzo dobrym pomysłem jest nawet przespanie się w lesie choćby jedną noc żeby nawdychać się ich bardzo dużo
Pomocne będą w tym owiane sławą hamak i reszta do niego. Jednak jeśli ich brak nic straconego!
Równie dobrze do tego nada się karimata rozłożona na ziemi, lub w ostateczności usypane liście, na których można ciepło się położyć.

Kiedyś znalazłem kawały kory ze spróchniałej sosny i uznałem, że wybuduję z nich swoje małe schronienie na noc

Mniejsi ludzie
Rozwijające się małe dzieci i ludzie z różnymi dysfunkcjami umysłowymi potrzebują ciszy.
To w niej możliwy jest odpoczynek dla obciążonego mózgu.
Obecnie jesteśmy wystawieni na mnóstwo alarmujących dźwięków (ryczące pojazdy, głośna muzyka itd. sam wiesz lepiej co Cię otacza 🙂 ).
Tak więc zaserwowanie ciszy takiemu mózgowi wpływa na niego zbawiennie.

Wspomnienie:
Pamiętam jak mieszkałem na osiedlu (nie powiem gdzie bo wstyd) obok bloku, gdzie była patola. Co sobotę puszczali głośno muzykę z balkonu zamiast ją puścić obok siebie bo stali przed klatką, no ale nie można wymagać od nich myślenia.
Skutecznie dbali żeby ich mózgi nie były za duże, to trzeba im przyznać.

Zdjęcie zrobione podczas zajęć dla autystyka, podczas których nauczył się sam jeść jagody i robić supełek (niestety nie mam za dużo zdjęć z tych zajęć)

Naukowo
Nawet dwie godziny ciszy dziennie powoduje wzrost neuronów w mózgu.
Po raz pierwszy zaobserwowano to u szczurów poddanych działaniu ciszy. Po jakimś czasie sprawdzono jaki miało to na nie wpływ. Zaobserwowano wzrost komórek mózgowych w hipokampie (odpowiada za emocje, orientowanie się w terenie itd.).
Jednak taki wzrost jest tylko możliwy w ciszy. Co za tym idzie możliwa jest regeneracja komórek mózgowych dzięki niej.

Eksperyment Calhoun`a

Środowisko życia myszy. Na zdjęciu John Calhoun. – zdjęcie z wikipedia.org

Był przeprowadzony w latach od połowy `68 do `72 XX w. w USA.
Polegał na sprawdzeniu na myszach jak zadziała na nie wszystko „za darmo”. Myszy miały zagwarantowane materiały do budowy miejsc do spania, jedzenie, wodę i wszystko inne czego potrzebowały do życia.

Na początku do pomieszczenia zostało wpuszczonych 8 myszy (4 samice i 4 samce).
Najpierw poczuły się nieswojo jednak po krótkim czasie zaczęły tam normalnie funkcjonować.
Zaczęły się rozmnażać, ich populacja zwiększyła się w końcu do 2200

Okazało się, że z postawionych u myszy siedmiu karmidełek te korzystały tylko z jednego. Walczyły ze sobą często o niego mimo że stało jeszcze sześć takich samych.
Po jakimś czasie samice zaczęły być coraz bardziej agresywne, zaczęły tym upodabniać się do samców. Ci z kolei powoli tracili zainteresowanie jakąkolwiek formą agresji.

I teraz się zaczyna.

Samice zaczęły porzucać młode, a po jakimś czasie przestały je w ogóle rodzić. Nie dopuszczały też do siebie samców. Zaczęły być wobec nich nawet agresywne.
Ci z kolei z braku samic i rosnących potrzeb seksualnych zaczęli zaspokajać się między sobą. Wytworzyła się też u samców generacja „pięknisiów”, czyli myszy – samców, którzy uważali żeby nie mieć żadnych blizn, mieć ładne futerka i ogólnie dbać o swój wygląd.

Po ponad czerech latach takiego rozdawnictwa ostatnia mysz umarła.
Eksperyment był przeprowadzany na jeszcze innych zwierzętach, efekty były takie same.

Teraz przenieśmy to na ludzi.
1. Czasami (rzadko) w związku z tym słyszałem, że myszy są małe a ludzie duzi dlatego nie można tego porównywać.
Tylko, że stosując analogię to słoń jest duży, a człowiek przy nim mały.
Wychodzi na to, że człowiek jest zbyt średni – to głupota według mnie.

2. Karmidełka – myszy korzystały z jednego karmidełka resztę ignorując.
Tak samo jest u ludzi, jeśli każdy człowiek jest inny to musi stosować adekwatne do siebie rozwiązania. Jednak w socjaliźmie (promować socjalizm to wstyd), gdzie jest mnogo od socjalu ludzie zaczynają korzystać z tych samych rozwiązań (państwowy NFZ, obowiązek szkolny, emerytury, renty), mimo że obok nich jest nawet wielka okazja żeby zyskać (mieć ułatwienie w życiu, mieć więcej pieniędzy itd.). Przy okazji dam odnośnik TU do wpisu o giełdach kryptowalut.

3. Zachowania homoseksualne – (tu ktoś może poczuć się urażony za co przepraszam, nie jest to moją intencją) w populacji przyjmijmy, że homoseksualistów naturalnie jest 5%. To są spoko ludzie, a jedyna różnica między nimi a hetero jest taka, że wolą przedstawicieli takiej samej płci.
A jak wynika z eksperymentu Calhoun`a liczba rzeczonych zachowań zwiększa się wraz ze rozrostem socjalu. Weźmy za przykład Wenezuelę 2019, tam heteroseksualni mężczyźni stają się homoseksualnymi prostytutkami żeby mieć na jedzenie.
Przy okazji pozdrawiam beneficjentów 500+ odsetki, zagrzybione mieszkanie+ itd. Ich dzieci lub wnuki (jeśli będą utrzymywane z socjalu) mają większą szansę dopuszczać się takich zachowań (potwierdzone badaniami).

4. Samice zaczęły porzucać młode – w Wenezueli 2019 kobiety zaczęły „wypraszać” swoje potomstwo z domów na ulice bo nie są w stanie ich, najmłodszych dzieci i siebie wyżywić. Na ulicach mają większe szanse przeżyć.

5. Samice zaczęły być agresywne jak normalnie były samce – feministki jak zauważyłem często są agresywne.

Chciałem tylko dodać ten obrazek bo jest śmieszny xD

6. U samców wytworzyła się generacja „pięknisiów” – możesz rozejrzeć się wokoło, jeśli znajdziesz się w tłumie ludzi wypatrzysz takich.

Wniosek.
Z takich eksperymentów można wiele się dowiedzieć nawet bez robienia głupot na danej populacji ludzi.
Niestety to jest co jakiś czas na ludziach powtarzane.



Sprawczość

W tej książce przeczytałem po raz pierwszy o tym badaniu (jej recenzja)

W latach `70 XX wieku w USA dwie badaczki (Ellen Langer i Judith Rodin) przeprowadziły badanie w domu spokojnej starości.
Polegało ono na sprawdzeniu jak sprawczość wpływa na człowieka.

Rozdano pensjonariuszom z drugiego i czwartego piętra po kwiatku w doniczce.
Jednak tu była już różnica.
Ci z drugiego piętra mogli tylko podziwiać go a opieką (podlewanie, obracanie do światła itp.) mogły zajmować się tylko pielęgniarki.
Z kolei ci z czwartego piętra sami musieli troszczyć się o niego.

Po półtora roku kiedy badaczki wróciły zobaczyć jak badanie wpłynęło na pensjonariuszy zdziwiły się bardzo.
Na czwartym piętrze śmiertelność spadła oraz jakość życia poprawiła się.

Dzięki temu badaniu dowiedziono, że kiedy człowiek ma nawet małe poczucie sprawczości jego życie potrafi się wydłużyć i ulec poprawie.

A w tej książce przeczytałem dokładniejszy opis badania

Apoptoza komórek

Apoptoza komórek

Apoptoza jest naturalnym zjawiskiem w naszych organizmach.
Jest to samounicestwianie komórek przez sam organizm.
Odbywa się to na niepotrzebnych już komórkach (na przykład ktoś podnosił 100 kg na siłce, a po miesiącu przerwy podnosi tylko 75 kg), wadliwych (chore). Z tego co wyczytałem to apoptoza niestety nie zachodzi w komórkach rakowych.

Tu po raz pierwszy przeczytałem wskazówkę, którą rozwinąłem do „urzędnik ma mniejszy (procentowo) mózg”.

Apoptoza komórek mózgowych

Tutaj po raz kolejny oberwie się urzędnikom (o tym, że to bardzo niezdrowe i nieestetyczne dla człowieka być urzędnikiem wspominałem TU).
Urzędnik jako, że wykonuje „tylko rozkazy/polecenia” niewiele myśli nad tym co robi. W tym momencie jego organizm decyduje, że nie wszystkie komórki mózgowe są mu potrzebne. Obrywa się wtedy bardzo komórkom z kory przedczołowej odpowiadającej za myślenie o przyszłości (nie będę wchodził w szczegóły).
Urzędnik wie co będzie robił jutro, za miesiąc, za rok – to samo.
A jeśli jakaś zmiana przyjdzie to z tego samego miejsca.
Można samemu wywnioskować po tych informacjach, że urzędnicy mają mniejsze mózgi.

Takie odwołanie wysłałem do urzędu pracy, zakończyłem je słowami „bez poważania”

Nauki ścisłe w przyrodzie

Nauki ścisłe są super!

Niezależnie co kto o nich myśli one są super, można je wykorzystywać do różnych ciekawych rzeczy w „terenie”.
A co najważniejsze, taka matematyka, fizyka i tym podobne nie służą jedynie do marnowania kredy na tablicy w szkole. Są wielkim ułatwieniem w funkcjonowaniu.

W poniższym poście opiszę jedynie te nauki, które wymieniłem jednak proszę pamiętaj, że tego jest naprawdę dużo.
Będzie tu opis jedynie naukowy. 🙂


1. Matematyka – trygonometria

Wielu z uczniów nie ogarnia w ogóle trygonometrii, jeśli zapisana jest jedynie na tablicy (ja byłem takim uczniem). Jednak kiedy przydała mi się do obliczania odległości w lesie w miejscu, którego nie mogłem zmierzyć „parokrokami” (za chwilę wytłumaczę co to jest) stała się dla mnie nieodzowną towarzyszką.

Zapisałem uproszczone wartości na daszku czapki żeby zawsze je mieć przy sobie

2. Fizyka – pojemność cieplna

Każde ciało ma jakąś pojemność cieplną.
Sam wiem, że woda ma ją ogromną (może coś ma większą, nie wiem tego) zatem można to wykorzystać.

3. Fizyka – ciśnienie

Opiszę całość na podstawie chmur.
Jeśli niebo jest zachmurzone wtedy można uznać, że jest wysokie ciśnienie.
Wtedy robią się bąbelki na wodzie i przez jakiś czas na niej zostają. Najlepiej zobaczyć to na kałuży kiedy pada deszcz, ale można to też zaobserwować choćby na świeżo zrobionej herbacie lub kawie.
A jeśli tych bąbelków nie ma to można to rozumieć, że ciśnienie jest niskie.

(tu prawie) Czyste niebo pokazuje, że jest niskie ciśnienie i będzie słonecznie

Dopiero kiedy wyszedłem już z publicznej szkoły zobaczyłem po co tak naprawdę są te wszystkie wzory i ich przydatność. Wtedy dopiero zacząłem uwielbiać nauki ścisłe. 🙂

Parokroki

To metoda przeliczania metrów z mapy na realną odległość. Jest kilka metod ich liczenia jednak sam korzystam z jednej.
Jeśli zakładamy, że dorosły człowiek stawiając jeden krok pokonuje średnio dystans 75cm to dwa kroki to 1.5 metra.
1.5 metra to 2 kroki lub 3 półmetry

P = M2/3 – czyli Parokrok = Metry razy 2 podzielić na 3

M = P3/2 -czyli Metr = Parokroki razy 3 podzielić na 2

Dopamina

Dopamina jest hormonem przyjemności, a także neuroprzekaźnikiem jednak skupię się w tym wpisie na funkcji hormonu.

Wydzielana jest podczas różnych czynności, które sprawiają przyjemność.
Taką czynnością jest na przykład współżycie seksualne.
Na tym właśnie chcę się skupić, ponieważ jest to szalenie interesujące.

Do około 25 roku życia rozwija się mózg człowieka.
Rozpoczynając współżycie już jako nastolatek rozwój ten zostaje zaburzony. A dokładniej organizm uczy się, że nie musi samodzielnie decydować o tym kiedy i ile produkować dopaminy.
„Przyjemność zostaje przecież dostarczana i wtedy jest wyrzut hormonu przyjemności”

Jest to pułapka, ponieważ w ten sposób organizm przestaje rozwijać w sobie zdolność do „samodzielnej” (niewiarygodnie uprościłem w tym momencie) produkcji tego hormonu.
Skutkuje to w późniejszym życiu zwiększonym ryzykiem zachorowania na chorobę Parkinson

Jej nadmiar również prowadzi do rożnych chorób.
Jednak wpis ten będzie aktualizowany i opiszę to w późniejszym czasie.